dodaj ogłoszenie

Heroes of Might and Magic IV (PC)

  dodaj do poszukiwanych

3.7
wg 56 graczy

O serii gier Heroes of Might&Magic słyszał chyba każdy, szanujący się gracz. Nawet jeśli sam osobiście nie grał w nią, to na pewno o niej ... więcej...

recenzje 13

Masz już konto? zaloguj się

1
2
3
4
5
Dobra

Niestety nie podzielę zdania mojego poprzednika, innowacje w tej części akurat nie przypadły graczom (w tym i mi) do gustu a w kwestii porównania grafiki z częścią piątą nie będę się wypowiadał :) Grało się miło, przyjemnie ale trójka, jak i piątka są o wiele lepsze od czwórki. Przy czym po późniejszym poznaniu wspaniałej Kings...

czytaj całość
2010/11/11 01:16
1
2
3
4
5
Rewelacyjna!

Dla mnie część lepsza nawet od zachwalanej III. Muzyka wspaniała, grafika lepsza niż w V. W dodatku bardzo przypadł mi do gustu pomysł z bohaterami biorącymi bezpośredni udział w walce. A nie jak to miało miejsce wcześcniej: Siedzieli sobie spokojnie na koniu i patrzyli jak się tłuką. To ma być bohater? Bohater sam prowadzi swoje oddziały...

czytaj całość
2010/11/11 01:16
1
2
3
4
5
Przeciętna

deo chrzanu! 3 lepsza. co do bochatera w bitwie to nie jest to zły pomysł,lecz wolne chodzenie jednostek , oraz załosne zmiany w wyglądzie stworzeń niszczą całą grę.
w 5 bochater działał należycie. Używał czarów, mieczem wymachiwał, ale w bitwie nie przeszkadzał [no chyba że oddziałom wroga] .
heros 3 najlepszy!

2010/12/27 16:26
1
2
3
4
5
Przeciętna

Moim zdaniem jest to najgorsza część z całej serii, a wprowadzenie bohatera na pole bitwy było chyba najgłupszym pomysłem.

2010/11/11 01:22
1
2
3
4
5
Bardzo dobra

Gra jest rozbudowana, dodaje nowe rzeczy,np. bohater bierze udział w walce. Posiada oczywiście swoje heroes'owe coś ;).

2014/05/10 13:47

zobacz wszystkie 13 recenzje →

dyskusje o Heroes of Might and Magic

temat odpowiedzi ostatni post

Heroes of might and magic IV POMOC

0 dominik14511 dominik14511 2010/12/11 19:25


poszukujący 10

tomasz-nauwerk reeeepox bartek-karczma ariel-humanski maks-blazejczyk wesek23 canizares majesty sidziu rastafari1321
zobacz wszystkich →

posiadacze 274

marcelfx dzwienkoswit himus11 igor-ozieblo jankes_begbie ket eggforever lukasblogos wieczerza ciekawski johnnyification shad0w tony85 devasto marew samovenmu joerex scirm issetimore vision daniel-kaczmarczyk roman5
zobacz wszystkich →

więcej informacji

data premiery: 13 Listopad 2002

O serii gier Heroes of Might&Magic słyszał chyba każdy, szanujący się gracz. Nawet jeśli sam osobiście nie grał w nią, to na pewno o niej czytał w prasie branżowej, lub słyszał jak koledzy zachwalali ten produkt. Cóż w niej jest takiego pociągającego, że gra ta zjednała sobie miliony graczy na całym świecie? Przecież na pierwszy rzut oka nie wydaje się być taka atrakcyjna. Strategia rozgrywana turowo, co w światku gier poszło już do lamusa... Przecież na rynku panują już od dawna gry strategiczne rozgrywane w czasie rzeczywistym! Może świat Fantasy, w którym umieszczono akcję... Nieee, to znowu jest zarezerwowane praktycznie tylko dla gier fabularnych. A jednak połączenie tych nietypowych jak na nasze czasy walorów i po dodaniu niesamowitej grywalności, zapewniło tej grze wielkie rzesze fanów i miejsce w panteonie gier że tak powiem kultowych, do których niezależnie od ilości przesiedzianych nad nią godzin, zawsze miło się powraca.

Po uruchomieniu programu nie powita nas żadne intro, tylko od razu przechodzimy do wyboru rodzaju rozgrywki. Do dyspozycji dostaliśmy sześć kampanii i ponad trzydzieści scenariuszy. Każdy z nich różni się fabułą, oraz odstępnym na planszy jednostkami, co przyczyni się do tego, że nie będziemy się nudzić przy rozgrywaniu entego scenariusza. Kampanie składają się z kilku połączonych ze sobą w logiczny sposób scenariuszy. Jest ich od 5-6 do, w tych trudniejszych, ponad dziesięciu. Do każdej misji zostajemy wprowadzeni przez lektora, który mówi nam o założeniach gry, oraz jakie cele musimy wypełnić, żeby nasze wysiłki zakończyły się sukcesem. Myślicie sobie \"nic prostszego\", otóż mylicie się bardzo. W trakcie gry na planszach poukrywane są różnego rodzaju misje specjalne. Ukończenie każdej z tych misji zaowocuje zdobyciem nowych umiejętności, przez naszego bohatera, lub wejdziemy w posiadanie jakiegoś unikalnego przedmiotu. Ale zacznijmy od początku...

Po wybraniu scenariusza i zapoznaniu się z celami misji nasz bohater jest goły i wesoły. Nie posiada pieniędzy, ani wojska, a naszym celem jest poniekąd zdobycie jak największej ilości jednego i drugiego. Mamy szczęście jeśli dostaliśmy do dyspozycji od razu miasto, które rozbudowując o odpowiednie budowle, na przykład arenę do walk, możemy produkować wojsko. Najczęściej jednak nasza postać zostaje porzucona na planszy z dala od własnego miasta i musi się przedzierać przez całą planszę pełną niebezpieczeństw i czyhających na nasze życie stworów do własnego miasta. Zdarzają się też sytuacje, gdy nasze miłe gniazdko musimy zdobyć na przeciwniku! Wtedy nie pozostaje nam nic innego, jak szukać po planszy jednostek, które za odpowiednią sumkę będą chciały się do nas przyłączyć. Jeśli jednak jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że nasze miasto mamy tuż pod nosem, musimy zadbać o jego rozbudowę. Utrudnieniem jest to, że postawić jakąkolwiek budowlę możemy tylko raz na turę. Każda z nich zadba o inny rodzaj wyszkolenia naszych bohaterów. Jedne pozwolą nauczyć się nowych ofensywnych i defensywnych czarów, a inne pozwolą produkować nowe rodzaje jednostek. Jednak do postawienia budowli jesteśmy ograniczeni nie tylko poprzez warunek budowania raz na turę, ale też musimy być w posiadaniu odpowiedniej ilości zapasów surowców, na przykład drewna lub różnych minerałów. Żeby było ciekawiej, niektóre, te najpotężniejsze jednostki, które możemy produkować w grze, również wymagają określonych surowców by można je było rekrutować do naszej armii. Jako że powracanie co turę do naszego miasta uniemożliwiało by zwiedzanie odległych terenów na naszej mapie, lub zmuszało do trzymania w mieście jednego z naszych bohaterów, wystarczy raz na turę wejść w ekran miasta klikając dwa razy na jego obrazku, który znajduje się obok portretu bohatera. Opuszczając jednak nasze miasto, warto pamiętać o tym, żeby zostawić w nim załogę, która obroni się przed ewentualnymi najeźdźcami. Teraz, kiedy już wiemy w jaki sposób rozwijać się będzie nasza baza wypadowa, możemy przejść na planszę główną. Na niej będziemy wypełniać cele zleconych nam misji, oraz zdobywać potrzebne do rozwoju surowce. Krążąc po planszy możemy odwiedzać różnorakie budowle, które po zajęciu przez naszego bohatera, będą dostarczać do naszego miasta codziennie określoną ilość materiałów. Mogą to być kamienie szlachetne, sągi drewna, czy po prostu złoto. Nad zajętą przez nas budowlą pojawi się powiewająca flaga w kolorze naszego bohatera. Nic nie jest w życiu jednak proste. Gdy my zajmiemy na przykład tartak i pojedziemy odkrywać dalsze rejony mapy, nasz podstępny przeciwnik może zając naszą budowlę i wtedy do jego zamku są dostarczane sągi drewna, a nie do naszego. Jedynym rozwiązaniem z takiej sytuacji jest to, że musimy wrócić do tartaku i zająć go na nowo. Można też postawić na straży małą armię, ale to rozwiązanie nie jest najlepszym wyjściem, ponieważ wrodzy bohaterowie poruszają się z dość mocną obstawą, która bez problemu rozbije w puch naszą straż. Oprócz miejsc, które zapewniają nam codzienną dostawę, są też lokacje do których musimy się co jakiś czas pofatygować osobiście. Może to być miejsce, gdzie rekrutujemy unikalne jednostki, lub miejsce, które pomaga nam rozwijać nasze umiejętności. Na planszy są również umieszczone skrzynie kryjące złoto i różnego rodzaju przydatne rzeczy. Niestety po najechaniu na nie naszym bohaterem dostajemy jakiś profit, po czym znikają one bezpowrotnie. Podczas naszych wędrówek znajdziemy również coś w rodzaju punktów wymiany, gdzie możemy zamienić jeden surowiec na ten, którego nam aktualnie brakuje. Wejście do niektórych kolacji jest strzeżone przez załogę na wieżach strażniczych, która nie przepuści nas, jeśli nie podamy odpowiedniego hasła, lub jeśli pod przejście nie podjedzie konkretny bohater. Jeśli wypełnimy warunki stawiane nam przez komputer, możemy swobodnie przejść, a w takich miejscach z reguły kryją się kopalnie rzadkich minerałów, lub jakieś potężne artefakty. Oprócz poruszania się po lądzie, w niektórych misjach musimy przepłynąć przez morze, by dostać się do przeciwnika, lub wypełnić cele misji. W takim wypadku, dostajemy od razu do dyspozycji gotowy statek, lub musimy uzbierać odpowiednią ilość drewna, znaleźć przystań i zapłacić za wybudowania dla nas statku, którym przepłyniemy przez morze. Jak już pewnie zauważyliście, po wodzie pływają wraki statków i porozrzucane są skrzynie, które kryją różne niespodzianki. Może to być złoto, a mogą to być też inne, przykre niespodzianki lub po prostu broń. Nie rzadko też niektóre z tych rzeczy są strzeżone przez różnego rodzaju potwory morskie, które musimy pokonać nim zbadamy zawartość skrzyń lub wraków. Oprócz dróg lądowych i morskich do dyspozycji dostaliśmy też przejścia podziemne, które prowadzą nas w niedostępne rejony planszy, lub po prostu skracają drogę lądową. Istnieje jeszcze jedna forma poruszania się w czasie wykonywanych przez nas misji. Na planszy w niektórych miejscach porozrzucane są teleporty, które przenoszą nas w różne miejsca. Przed użyciem należy jednak przyjrzeć mu się dokładnie, ponieważ niektóre z nich są jednostronne. Co to znaczy? Otóż jeśli przejdziemy przez taki portal, będziemy musieli wracać na piechotę ponieważ w drugą stronę, czyli z powrotem przejście nie jest aktywne. Nasz ruch po morzu jak i po lądzie jest zaznaczony przez kreseczki określonego koloru. Zielona i żółta oznacza, że beż problemu dojdziemy z zaznaczone miejsce jeszcze w danej turze, a czerwona, że ruch będziemy mogli kontynuować dopiero w następnej. Jeśli skończą się punkty ruchu jednemu z naszych bohaterów, przełączamy się na innego, jeśli go mamy oczywiście, klikając na jego portrecie. Jeśli nasi wszyscy bohaterowie się już poruszą możemy zakończyć turę. Może się też zdarzyć, że nie zauważymy, iż jedna z naszych postaci ma możliwość wykonania jakiegoś ruchu, a my chcemy zakończyć turę. Wtedy komputer poinformuje nas, że mamy jeszcze niewykorzystane punkty ruchu i zapyta się czy na pewno chcemy zakończyć turę.

Podczas naszych wędrówek spotkamy stwory rozmieszczone w różnych miejscach na planszy. Z niektórymi poradzimy sobie w sposób szybki i prosty, ale zdarzą się też walki, które są prawdziwym wyzwaniem, nawet dla starych wyjadaczy Herosów. Najlepszą radą dla początkujących jest to, by produkowali jak najwięcej jednostek strzelających. Nim wróg dojdzie do naszych linii obrony będzie już poważnie osłabiony i bez problemu dacie sobie z nim radę. Gorzej jest gdy wróg dysponuje jednostkami latającymi, ponieważ stwory te mogą się poruszać na odległość kilkukrotnie dalszą niż jednostki lądowe i może dopaść nasze linie obrony w czasie jednej tury. Innowacją w porównaniu do poprzedniej części jest nie tylko widok, który się zmienił z kamery umieszczonej z boku planszy na której się bijemy na rzut izometryczny lecz to, że teraz nasz bohater nie uczestniczy biernie w walce, rzucając tylko czary, ale też może uczestniczyć w pojedynkach jednostek i wspierać je siłą swojego miecza. Niektóre z naszych oddziałów w zamian za to mogą rzucać czary ofensywne, lub defensywne, wspomagając naszą armię. Wszystkie modele walczących jednostek zostały zrobione w pełnym 3D i patrzenie na to jak się poruszają i walczą to naprawdę wielka przyjemność. Kolejną dość znaczącą innowacją jest to, że do zdobycia zamku wcale nie jest potrzebna katapulta. Mówiąc szczerze na początku byliśmy strasznie zdziwieni że w naszym zamku nie możemy zbudować tej jednostki i zastanawialiśmy się jak będziemy mogli zdobyć wrogie miasto. Otóż w tej części do zdobycia umocnień nieprzyjaciela wcale nie jest potrzebna katapulta! Wystarczy podejść blisko bramy miasta, która posiada określone punkty wytrzymałości i \"walczyć\" z nią tak długo, aż rozbijemy ją w drobny pył. Niestety podczas szturmowania brany jesteśmy narażeni na ostrzał wrogich jednostek strzelających, ale na to niestety nie ma już rady. Dość dużym utrudnieniem jest też to, że nie możemy strzelać do jednostek ukrytych za murami. Do naszej walczącej drużyny, w odróżnieniu od poprzednich części możemy dołączyć dowolną ilość bohaterów. W skrajnych przypadkach cała armia może się składać z samych bohaterów, co nie jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ jak mówi stare przysłowie \"i herkules dupa, kiedy ludzi kupa\". Po prostu możemy zostać zalani ilością nieprzyjacielskich wojsk. Skoro tak mówimy o różnicach pomiędzy najnowszą częścią, a poprzednimi, powiemy jeszcze o jednej, która skutecznie utrudnia całą grę. Otóż w we wcześniejszych Herosach potwory stały nieruchomo na planszy i czekały na to, aż zdecydujemy się podejść do nich i rozpocząć walkę. Tutaj to się zmieniło. Potwory spacerują sobie po terenie i nierzadko się Wam zdarzy, że to one rozpoczną walkę, a nie Wy! Jeśli wracacie do zamku po wyczerpującej walce, chcąc uzupełnić straty w waszej armii, a po drodze zdarzy się wam taka niespodzianka, to może to być ostatnia rzecz jak się Wam przytrafi w danym scenariuszu.

Grafika została wykonana wprost bajecznie. Teren po który się poruszamy po prostu żyje! W wodzie skaczą rybki, po lądzie ganiają różne zwierzątka, a w powietrzu latają ptaszki i motylki. Nawet przeciwnicy, którzy czekają na nasz atak poruszają się i jeśli można tak powiedzieć zajmują się swoimi sprawami. Tak samo sytuacja przedstawia się na polu bitwy.

Muzyka to osobny temat. Na pewno wiele razy zdarzył się Wam zetknąć z muzyką podczas gry, która po kilku dniach wywoływała ataki epilepsji. Nie, nie w tym przypadku tak nie jest. Dźwięki płynące z głośników sprawiają, że wprost przenosimy się do magicznego świata Heroes of Might&Magic. Słyszymy jak smoki zieją ogniem, a konie stukają podkowami. Szczęka opada, gdy będziecie przejeżdżać koło wiatraka i usłyszycie jak jego łopaty szumią na wietrze. Na planszy towarzyszą nam soliści, śpiewający miłe dla ucha tony, natomiast gdy rozpoczniemy walkę, muzyka natychmiast przyspieszy i zamieni się w bojowy marsz zagrzewający nas do walki.

Co do spolszczenia, to chociaż polską wersję dostaliśmy pod koniec naszych testów, to możemy Was zapewnić, że firma CD PROJEKT spisała się jak zwykle na medal. Nie znajdziemy żadnych błędów literowych, a kwestie mówione zgadzają się z tymi, które się wyświetlają w formie napisów. Niby drobiazg, ale potrafi denerwować podczas rozgrywki.

Do gry został też dołączony edytor, gdzie możemy stworzyć swoją własną kampanię, lub pojedynczy scenariusz. Bardzo uatrakcyjnia to samą grę, bo możecie nam wierzyć, że tworzenia scenariusza, może być tak samo interesujące jak sama gra. Ilość obiektów zawartych w edytorze przyprawia o zawrót głowy. Dzięki nim możemy stworzyć dosłownie świat jaki nam się tylko wymarzy.
Cóż można powiedzieć na koniec o tym niezwykłym produkcie? Chyba tylko to, że jest on nieomal doskonały. Nieomal dlatego, że już przy części trzeciej pojawiały się głosy, że nie można stworzyć czegoś lepszego i jak widać ci którzy tak mówili mylili się... Długo się można zastanawiać co jest niedopracowane w tej grze i szukać mankamentu. My takiego nie znaleźliśmy. Zostaje nam tylko namówić Was, byście popędzili do sklepu i zaopatrzyli się w tą grę, a ona da Wam przeżycia jakich dawno nie zaznaliście przy żadnej grze.

na podstawie http://gry.wp.pl/gry/heroes-of-might-magic-iv,174,recenzje_redakcyjne,1.html

Ta strona korzysta z plików Cookies - dowiedz się więcej.   rozumiem ×

Załóż konto za darmo

lub

akceptuję regulamin serwisu GameTrade.pl

741 tys. graczy sprzedało i wymieniło już ponad 577 tys. gier przez GameTrade.pl!

Ładowanie...